Moment, w którym dziecko idzie do pierwszej klasy jest ważny nie tylko dla niego ale także dla rodziców. Opiekunowie obawiają się o to czy sobie poradzi, czy się zaaklimatyzuje, jak to wszystko będzie wyglądało. Często zdenerwowanie rodzica jest większe niż samego rodzica. Nietrudno zrozumieć sam fakt, ale nie dajmy się ponieść emocjom. W końcu to właśnie rodzic jest drogowskazem dla pociechy. Zdenerwowani i spanikowani nie będziemy mu w stanie pomóc. Maluch wyczuje nasz strach i sam zacznie być niespokojny mimo zapewnień, że szkoła to nic strasznego, a poznawanie nowych rówieśników to wspaniała zabawa i okazja do nawiązania nowych, bliskich znajomości. Z tego względu starajmy się w tych chwilach zachować zimną krew i wesprzeć dziecko tak bardzo jak to tylko możliwe. Nasz spokój i opanowanie korzystnie wpłyną na jego odczucia związane z nowym budynkiem i całym jego otoczeniem. Źródło: http://edukacjabezbarier.pl/


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować.