Studniówka to temat niewątpliwie wzbudzający emocje. Iść czy nie, a jeśli tak to z kim? Powszechnie przyjęło się, że pójście z partnerem z kimś z klasy, a nawet szkoły, o ile nie jest się z nim nie jest mile widziane. Co w przypadku, gdy znajomi z innych szkół nie nadają się na tego typu imprezę? Poszperać w znajomych rodziców? Popaść w paranoję i wynająć osobę towarzyszącą? W końcu ogłoszeń tego typu jest całkiem sporo. Może pójść samemu? Nauczyciele wielokrotnie podkreślają, że lepiej na studniówkę udać się bez pary niż z przypadkowym synem znajomej mamy czy też taty, z którym nie będziemy mieć wspólnych tematów, a sam zaproszony nie będzie bawił się dobrze, bo nie zna nikogo. Samotne pójście na studniówkę to żaden wstyd. Wiele osób wybiera takie rozwiązanie. Nie są przywiązane do jednej osoby i dbania o to, by dobrze się bawiła. Mogą bawić się ze wszystkimi nie zwracając szczególnej uwagi na to czy osoba towarzysząca się nie nudzi. Jak każde rozwiązanie ma swoje plusy. Może akurat uda nam się poznać kogoś interesującego? Po co kisić się w towarzystwie osoby, której nie znamy? Tylko po to, by mieć partnera?


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować.