Dziś posłanie sześciolatka do szkoły to nic nadzwyczajnego, ale kiedyś dzieci w tym wieku posyłane do pierwszej klasy stanowiły rzadkość, a sama procedura była nieco skomplikowana przez badania jakie musiały zostać przeprowadzone przez psychologa. To jego decyzja stanowiła klucz do podjęcia przez młodsze dziecko nauki w pierwszej klasie. Często dzieci rozpoczynające wcześniej swoją edukację są jednymi z lepiej uczących się nie tylko w klasie, ale także w szkole. Jak widać posłanie sześciolatka w czeluście szkolnych murów nie jest niczym złym. Skoro wcześniej było to możliwe i nie przynosiło efektów ubocznych, to dlaczego teraz miałoby stać się inaczej? W końcu technologia jest bardziej rozwinięta, a dzieci mądrzejsze, potrafiące obcować nie tylko z gadżetami, ale tak sprzętem użytkowym. Maluchy uczą się całkiem szybko i chętnie poznają nowe rzeczy. Właśnie z tego względu szkoła nie jest przykrym obowiązkiem, a ciekawym wyzwaniem.


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować.