Każdy rodzic musi pamiętać o tym, że edukacja to nie instytucja, że edukacji nie można zostawić jedynie w odpowiedzialności szkoły i nauczycieli. Jeśli zaczniemy rozumieć edukację w kategoriach kształtowania siebie, jaki i rzeczywistości wokół nas, wtedy zrozumiemy, że nie tylko nasze dziecko znajduje się w procesie edukacji, ale i my ten proces wciąż przechodzimy, mimo że szkołę ukończyliśmy lata temu.
Edukacja rodzicielska nie stoi w opozycji do edukacji szkolnej – może być z całą pewnością narzędziem, za pomocą którego uczymy dziecko krytycznego podchodzenia do przekazywanych mu informacji i analizowania ich pod względem prawdziwości czy użyteczności. Często względem edukacji w naszym kraju pojawia się zarzut, że nauczanie to formowanie myślenia dzieci w jeden „właściwy” sposób. Jednak udział rodzica w procesie edukacji może to formowanie zatrzymać i pomóc dziecku otworzyć swój umysł. Nie oddawajmy instytucji tak wpływowego pola, jakim jest edukacja. Zatroszczmy się o rozwój naszych umiejętności, jaki i umiejętności maluchów, które są pod naszą opieką.


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować.