Jakiś czas temu dzieci zostały zobligowane do chodzenia w mundurkach do szkoły, nawet w przypadku szkół publicznych. Miało to na celu zapobieganiu szykanowania z powodu braku firmowych ubrań, łatwiejszego wychwycenia intruza, który dostał się nieproszony na teren szkoły, miało też zakończyć trend noszenia stroju nieodpowiedniego do szkoły. Szybko przepis został zniesiony, a tylko nieliczne szkoły zostały przy wprowadzonych mundurkach. Uczniowie nosili je niechętnie, nie szanowali logo szkoły umieszczonego na materiale. Pomysł minął się z celem, bo dzieci robiły wszystko by wierzchniego stroju się pozbyć. Zamiast pielęgnować w sobie poczucie przynależności do s

Niemal każdy z nas powtarza materiał przed mniej lub bardziej ważnym egzaminem. Niestety wielu wybiera łatwiejsze zadania i zagadnienia, które nie sprawiają mu większego problemu. Dzięki temu zapewnia sobie poczucie, że opanował to, czego od niego wymagano. Wewnętrzny spokój zapewnia pewność siebie i mniejszy stres. Ale czy na pewno? Osoby postępujące w ten sposób często budzą się na Sali egzaminacyjnej i uświadamiają sobie, że typ zadań przerabiany przez nie w domu był dużo łatwiejszy niż te, które dostał. Właśnie z tego względu szczególną uwagę należy zwrócić na zadania, których nie potrafimy rozwiązać, sprawiają nam problem, nawet te wykraczające

Choć w teorii każdy w szkole traktowany jest równo to niestety często biedny znaczy gorszy. Klasowa elita, która wyodrębnia się niemal w każdej uczniowskiej zbiorowości to zazwyczaj dzieci ludzi majętnych, które uważają się za lepsze od innych. Niezależnie od tego czy ktoś jest miły, pomocny czy inteligentny, jeśli posiada mniej gotówki otrzymanej od rodziców niż oni – jest gorszy. Ot tak z zasady. Niestety biedniejsze dzieci są wykluczane ze względu na brak oryginalnych ubrań, niemożność wyskoczenia ze znajomymi co rusz na pizzę czy kręgle. Niestety to tylko wierzchołek góry lodowej. Często nauczyciele pozwalają na znacznie więcej uczniom, których rodzice