Niektórym z rodziców wydaje się, że szkoła, do której kilka dni temu zaczęło chodzić ich dziecko wymaga zdecydowanie za dużo. W końcu maluch musi mieć czas na przejście z przedszkolnego trybu na ten szkolny. Czy obowiązki i wymagania stawiane przez nauczycieli nie są zbyt wysokie? Myślę, że nie. Pierwsza klasa to głównie nauka podstawowych umiejętności, odpowiedni stosunek do rówieśników i dorosłych, próby pracy w grupie. Młodsze dzieci często skłania się do nauki w postaci zabawy, rywalizacji między zespołami, czegoś, co da im satysfakcję. Jeśli stosunki na linii rodzic- dziecko są poprawne, a sytuacja rodzinna nie wywiera na maluchu presji to nowość ja

Zamiana przedszkola na szkołę to wielkie wydarzenie w życiu malucha. Z miejsca, w którym wciąż czuwa nad nim przedszkolanka, a jedynym obowiązkiem jest sprzątnięcie zabawek trafia do szkoły, w której czekają na niego obowiązki. Szkoła charakteryzuje się większym zróżnicowaniem, ale obfituje w okazje do zadawania pytań. Spanikowani zmianą otoczenia rodzice często przejmują się tym faktem bardziej niż dzieci. Zapamiętajmy, że to one idą do pierwszej klasy, a nie my. Każdy z nas tę drogę przebył i nic strasznego się mu z tego powodu nie przytrafiło. Zwróćmy uwagę na fakt, że dziecko jest ciekawe świata, chce poznawać, zadawać pytania, odkrywać nowe rzeczy

Moment, w którym dziecko idzie do pierwszej klasy jest ważny nie tylko dla niego ale także dla rodziców. Opiekunowie obawiają się o to czy sobie poradzi, czy się zaaklimatyzuje, jak to wszystko będzie wyglądało. Często zdenerwowanie rodzica jest większe niż samego rodzica. Nietrudno zrozumieć sam fakt, ale nie dajmy się ponieść emocjom. W końcu to właśnie rodzic jest drogowskazem dla pociechy. Zdenerwowani i spanikowani nie będziemy mu w stanie pomóc. Maluch wyczuje nasz strach i sam zacznie być niespokojny mimo zapewnień, że szkoła to nic strasznego, a poznawanie nowych rówieśników to wspaniała zabawa i okazja do nawiązania nowych, bliskich znajomości. Z tego