Gdyby się nam chciało tak bardzo jak nam się nie chce… No właśnie. Najtrudniejszą rzeczą jest rozpoczęcie nauki. Kiedy uda się przezwyciężyć lenistwo dalsze przyswajanie materiału przychodzi znacznie łatwiej. Można to porównać do momentu, w którym zaczynamy wypoczywać. Kolejne dni spędzone na leniuchowaniu przychodzą coraz łatwiej, a my wpadamy w swoisty trans. Jak więc sprawić, by początki nie były tak trudne? Kluczem do sukcesu może okazać się systematyczność. Jeśli przyzwyczaimy się do trybu, w którym uczymy się niezależnie od tego czy jest to dzień wolny, to nauka do sprawdzianu będzie przychodziła znacznie łatwiej, a czas na nią poświęcony stanie się o wiele krótszy. Dla jednego wystarczającą motywacją będzie perspektywa otrzymania słabszej oceny, dla innego będzie to świetlana przyszłość, która czeka go jeśli odpowiednio solidnie będzie pracował. Każdy ma swoje metody, grunt by zapamiętać, że przyszłość leży w naszych rękach.


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować.