Choć w teorii każdy w szkole traktowany jest równo to niestety często biedny znaczy gorszy. Klasowa elita, która wyodrębnia się niemal w każdej uczniowskiej zbiorowości to zazwyczaj dzieci ludzi majętnych, które uważają się za lepsze od innych. Niezależnie od tego czy ktoś jest miły, pomocny czy inteligentny, jeśli posiada mniej gotówki otrzymanej od rodziców niż oni – jest gorszy. Ot tak z zasady. Niestety biedniejsze dzieci są wykluczane ze względu na brak oryginalnych ubrań, niemożność wyskoczenia ze znajomymi co rusz na pizzę czy kręgle. Niestety to tylko wierzchołek góry lodowej. Często nauczyciele pozwalają na znacznie więcej uczniom, których rodzice mają jakąś wysoką pozycję. Odnoszę wrażenie, że jest to strach przed nimi, a może chęć ugrania czegoś dla siebie? Niestety świat jest jaki jest. Najważniejszym jest to, byś ty wiedział, że wartość człowieka tkwi w nim samym, a nie w jego portfelu, który może się równie szybko skurczyć, co przybrać na objętości. W końcu pieniądze mają największą wartość, gdy zarobi się je samodzielnie. Źródło: http://szkolenieobslugaklienta.pl/


Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować.